Wyniki najnowszej kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych ujawnionej przez Medonet pokazują, że nie każdy produkt sprzedawany jako masło spełnia wszystkie wymagania jakościowe. Chociaż większość tłuszczów mlecznych dostępnych w sklepach odpowiada obowiązującym normom, część z nich została zakwestionowana. Warto wiedzieć, jak podejmować świadome decyzje podczas zakupów i na co zwracać uwagę, wybierając masło.

Nie każde masło spełnia normy. Kontrola wykazała szereg nieprawidłowości

Przepisy jasno określają, jakie warunki muszą spełniać tłuszcze mleczne przeznaczone do smarowania. Do ich produkcji można używać wyłącznie mleka lub jego przetworów, a inne składniki mogą być dodane tylko wtedy, gdy nie zastępują elementów mlecznych. Oznacza to, że w składzie masła nie powinny pojawiać się tłuszcze pochodzenia roślinnego czy zwierzęcego, takie jak oleje roślinne lub smalec.

W sklepach można znaleźć różne rodzaje tłuszczów do smarowania, między innymi masło, margaryny oraz produkty mieszane. Każdy z tych wyrobów różni się zarówno składem, jak i właściwościami. Masło powstaje na bazie tłuszczu mlecznego, natomiast margaryna produkowana jest głównie z tłuszczów roślinnych i może zawierać do trzech procent tłuszczu mlecznego. Zamiast sugerować się wyłącznie wyglądem opakowania, warto dokładnie sprawdzić nazwę produktu, jego skład oraz zawartość tłuszczu.

Tłuszcze mleczne do smarowania klasyfikuje się według ilości tłuszczu, którą zawsze można znaleźć na etykiecie. Oprócz tego dobrze jest zwrócić uwagę na pełny skład oraz wartości odżywcze podane przez producenta.

Produkty oznaczone jako "o zmniejszonej zawartości tłuszczu" lub "lekki" muszą zawierać nie więcej niż 62 procent tłuszczu. W takich przypadkach na opakowaniu można również spotkać określenia typu "o zawartości trzech czwartych tłuszczu" albo "półtłuste".

Na rynku dostępne są także tłuszcze mleczne wzbogacone o dodatki smakowe, na przykład "masło z czosnkiem". Taka nazwa jest dopuszczalna, jeśli produkt zawiera co najmniej 75 procent tłuszczu mlecznego i został przygotowany z masła, do którego dodano odpowiednią ilość składnika smakowego. Warto również wiedzieć, że określenie "masło klarowane" odnosi się do produktu znanego jako "bezwodny tłuszcz mleczny", czyli skoncentrowanej formy tłuszczu mlecznego.

Jeżeli na opakowaniu masła nie podano wykazu składników, oznacza to, że do jego produkcji użyto wyłącznie podstawowych surowców mlecznych. W przypadku zastosowania innych składników, ich lista musi być zamieszczona na etykiecie. Do masła i masła klarowanego można dodać jedynie kilka dozwolonych substancji, takich jak karoteny (z wyłączeniem masła z mleka owczego i koziego), węglany sodu, kwas fosforowy oraz fosforany (tylko w przypadku masła ze śmietany). Pozostałe tłuszcze do smarowania mogą zawierać większą liczbę dozwolonych dodatków.

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrolę tłuszczów mlecznych do smarowania, w tym masła i masła klarowanego, w 72 przedsiębiorstwach w całej Polsce. Nieprawidłowości stwierdzono w 29,2 procentach przypadków. W 12,9 procentach partii wykryto niezgodności dotyczące parametrów fizykochemicznych, głównie związane z zawartością tłuszczu nieodpowiadającą przepisom lub deklaracjom producentów. W 15,2 procentach partii ujawniono błędy w oznakowaniu. Cechy organoleptyczne produktów nie zostały zakwestionowane. Po przeprowadzonej kontroli zastosowano przewidziane prawem środki.

 

źródło: medonet.pl

0
0
0