Jakie ciśnienie grozi udarem? - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Problem nadciśnienia tętniczego w Polsce rośnie w alarmującym tempie i dotyka miliony osób. Szczególnie niepokojące są dane dotyczące seniorów — ponad połowa osób w wieku powyżej 65 lat zmaga się z tą chorobą. Co gorsza, wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Nadciśnienie jest jednym z głównych czynników ryzyka poważnych komplikacji zdrowotnych, w tym udarów mózgu. Kardiolog prof. Agata Bielecka-Dąbrowa na łamach Medonetu wyjaśnia mechanizmy i ostrzega o konieczności pilnej interwencji lekarskiej w szczególnych przypadkach.

Jakie ciśnienie grozi udarem?

Według badań epidemiologicznych nadciśnienie dotyka około 11 mln dorosłych Polaków. Polska plasuje się na niechlubnym drugim miejscu w Europie, jeśli chodzi o odsetek mężczyzn z nadciśnieniem, podczas gdy wśród kobiet zajmujemy miejsce siódme. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że skutecznie leczy je tylko jedna na cztery osoby chore. Jak tłumaczy prof. Bielecka-Dąbrowa, choroba przez wiele lat może przebiegać bezobjawowo, co utrudnia jej wczesne wykrycie i leczenie.

— Nawet jeśli pacjent nie odczuwa żadnych dolegliwości, nadciśnienie stopniowo uszkadza jego organizm, wpływając destrukcyjnie na oczy, serce czy nerki — przyznaje w rozmowie z Medonetem kardiolog, zwracając uwagę na długoterminowe konsekwencje. Nieprawidłowe wartości ciśnienia prowadzą do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak miażdżyca, niewydolność nerek czy retinopatia nadciśnieniowa. Ale to właśnie nagłe stany, takie jak udar mózgu czy zawał serca, stanowią największe zagrożenie.

Prof. Bielecka-Dąbrowa wyjaśniła, że wysokie ciśnienie krwi uszkadza śródbłonek naczyń krwionośnych, co prowadzi do rozwoju zmian miażdżycowych. Zakrzep powstały w wyniku tych zmian może zablokować naczynia krwionośne, prowadząc do niedokrwienia i nieodwracalnego uszkodzenia fragmentów mózgu lub serca. Zasadnicze pytanie brzmi, przy jakich wartościach ciśnienia ryzyko udaru staje się najbardziej realne.

— Ciężkie nadciśnienie rozpoznaje się, gdy ciśnienie skurczowe przekracza 180 mmHg, a rozkurczowe wynosi powyżej 110 mmHg. Taki stan wymaga natychmiastowej interwencji lekarskiej — ostrzega lekarz i dodaje, że w przypadku niepokojących objawów, takich jak duszność, bóle w klatce piersiowej czy bóle głowy, należy działać bez zwłoki, dzwoniąc na 112.

Ryzyko zawału czy udaru wzmacniają dodatkowe czynniki, jak otyłość, cukrzyca, palenie papierosów, wysokie stężenie cholesterolu czy spożycie alkoholu. W takich sytuacjach ryzyko komplikacji zdrowotnych rośnie nawet przy niższych wartościach ciśnienia. Osoby, które mają problemy z nerkami, również znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka. — Uszkodzenie nerek, objawiające się np. mikroalbuminurią w moczu, jest sygnałem, że nadciśnienie może już prowadzić do powikłań w całym organizmie — zauważa prof. Bielecka-Dąbrowa.

Podobne zagrożenie dotyczy kobiet w ciąży, u których ciężkie nadciśnienie rozpoznaje się przy ciśnieniu skurczowym na poziomie 160 mmHg lub wyższym. Taki stan może być niebezpieczny zarówno dla matki, jak i dziecka.

Ekspertka podkreśla, że każde przekroczenie wartości ciśnienia poniżej 115/75 mmHg zwiększa ryzyko zgonu z powodu udaru. Przy wzroście ciśnienia skurczowego o 20 mmHg lub rozkurczowego o 10 mmHg ryzyko zgonu wzrasta aż dwukrotnie.

Zatrważające statystyki i opinie ekspertów pokazują, jak poważnym problemem zdrowotnym stało się nadciśnienie w Polsce. Jednak świadomość zagrożeń może być kluczem do zmian. Nadciśnienie jest chorobą, którą można skutecznie zarządzać, ale tylko pod warunkiem odpowiedniej diagnostyki i leczenia. Prof. Agata Bielecka-Dąbrowa apeluje: nie ignorujmy sygnałów, które daje nam organizm, bo stawką może być życie.

 

źródło: medonet.pl

Udostępnij

0
0
0
Reklama
Reklama
Fundacja Pomocy Dzieciom w Żywcu
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę