- Autor: RED.
- Kategoria: Zdrowie
"Test potwierdził moje nosicielstwo". Ekspert ostrzega: okres nieświadomości może trwać latami
Jeszcze niedawno M., która dzieli się swoją historią anonimowo na jednym z forów internetowych, planowała wyjazd w góry z przyjaciółmi. Dziś jej codzienność wygląda zupełnie inaczej – wieczory spędza samotnie w ciemności, nie potrafiąc odnaleźć się w nowej rzeczywistości po otrzymaniu diagnozy HIV. Wciąż nie dopuszcza do siebie myśli, że jest nosicielką wirusa, uznając to za coś nierealnego. W Polsce liczba nowych zakażeń HIV w ostatnich latach wzrosła z około 750 do niemal 2700 rocznie, a tylko od początku tego roku potwierdzono już ponad 1500 nowych przypadków.
Osoby takie jak M. często nie mają żadnych symptomów choroby i prowadzą zwyczajne życie, nie zdając sobie sprawy z zakażenia. Artur Białoszewski, epidemiolog, wyjaśnia w rozmowie z Medonetem, że czas, w którym chory nie jest świadomy infekcji, może trwać wiele lat. Z tego powodu, jak podkreśla, regularne wykonywanie testów po sytuacjach, które mogą wiązać się z ryzykiem zakażenia, jest niezwykle istotne.
- opisuje, że zdecydowała się na badanie, gdy dowiedziała się, że jej były partner jest nosicielem HIV. Była przekonana, że wynik będzie negatywny, zwłaszcza że nie doszło między nimi do pełnego stosunku. Wynik testu okazał się jednak pozytywny. Kobieta przyznaje, że jej myśli oscylują pomiędzy rezygnacją a nadzieją na szybkie pojawienie się skutecznego leku. Nadal nie może uwierzyć w swoją diagnozę.
Raport przygotowany przez Państwową Inspekcję Sanitarną wskazuje na dynamiczny wzrost liczby zakażeń HIV oraz innych chorób przenoszonych drogą płciową w Polsce. Autorzy raportu zauważają, że obecna skala tych problemów zdrowotnych jest jedną z najwyższych w historii, co dotyczy także zachorowań na kiłę i rzeżączkę.
Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, w okresie od 1 stycznia do 15 września bieżącego roku, 1504 osoby w Polsce dowiedziały się o zakażeniu HIV. Choć jest to mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, kiedy takich przypadków było 1801, liczba ta wciąż budzi niepokój.
W tym samym czasie, porównując okres od 1 stycznia do 15 września w latach 2025 i 2026, liczba osób z rozpoznanym AIDS wzrosła z 124 do 129.
Od maja 2025 roku pacjenci mają możliwość wykonania testu na HIV w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Nie są jednak dostępne szczegółowe dane dotyczące liczby przeprowadzonych badań w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej.
Artur Białoszewski zwraca uwagę, że analizując statystyki dotyczące HIV w 2026 roku, należy pamiętać o kilku istotnych kwestiach. Przede wszystkim dane o liczbie zachorowań i liczbie zarejestrowanych przypadków nie zawsze są tożsame – czasami rozpoznanie następuje w jednym roku, a rejestracja w kolejnym. Ponadto, fakt odnotowania zakażenia w Polsce nie oznacza automatycznie, że do transmisji doszło na terenie kraju.
— Podobnie jak w przypadku niektórych chorób tropikalnych, należy odróżniać zakażenia nabyte lokalnie od tych, które zostały przywiezione z zagranicy, na przykład z Afryki, Azji czy Ukrainy — zaznacza.
Epidemiolog podkreśla, że aby właściwie ocenić sytuację, należy porównać dane sprzed pandemii z obecnymi. Przypomina, że w 2019 roku liczba zarejestrowanych przypadków HIV wynosiła nieco ponad 700, podczas gdy obecnie rocznie notuje się około 2700 nowych zakażeń. W latach 2020-2021 liczba ta spadła poniżej tysiąca.
Wyjaśnia, że w okresie pandemii wiele osób nie wykonywało testów, mimo że zachowania, sprzyjające zakażeniu nie ustały. W rezultacie część przypadków została wykryta dopiero po ustaniu ograniczeń, co wpłynęło na późniejszy wzrost liczby rejestrowanych zakażeń.
W kolejnym anonimowym wpisie czytamy o kobiecie, która miesiąc po diagnozie dowiedziała się, że jej wyniki badań są niemal idealne. Lekarz uspokoił ją, że szybkie rozpoznanie pozwoliło uniknąć poważniejszych konsekwencji. Kobieta opisuje, że do wykonania testu skłoniła ją trwająca trzy tygodnie infekcja grypopodobna, która nie ustępowała mimo leczenia.
Epidemiolog przypomina, że w 2020 roku zarejestrowano 934 przypadki HIV, natomiast w 2023 roku liczba ta wzrosła do około 2900. W pierwszej połowie 2026 roku odnotowano o około 14 procent mniej rejestracji niż rok wcześniej.
— Nie powinno nas to jednak usypiać — podkreśla. Jego zdaniem, kluczowe jest zestawienie obecnej sytuacji z okresem sprzed pandemii. — Jeśli w 2019 r. notowaliśmy około 1100 czy 1700 przypadków, a dziś około 2700, to statystyki pozostają nieubłagane. W dłuższej perspektywie obserwujemy wyraźny wzrost liczby zakażeń — ocenia rozmówca Medonetu.
źródło: medonet.pl