Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Beskidy 112
  • Przyroda
20.02.2026 17:46
Autor: RED.
Kategoria: Zdrowie

Tych ryb nie kupuj w sklepie

Ryby odgrywają ważną rolę w diecie, dostarczając cennych składników odżywczych. Jednak, jak przypomina Medonet, przy zakupie ryb warto zwracać uwagę na ich pochodzenie oraz sposób hodowli lub połowu. Ryby, które lepiej omijać, to te pochodzące z niepewnych źródeł lub hodowane z użyciem szkodliwych substancji. Wybierając odpowiedzialnie, można zadbać nie tylko o własne zdrowie, ale także o ochronę środowiska.

Sum azjatycki — zagrożenia dla zdrowia i środowiska

Sum od lat cieszy się popularnością, ale eksperci ostrzegają przed sumem azjatyckim, znanym jako swai, basa czy tra. Ryby te, jak czytamy w artykule na Medonet.pl, trafiają do sklepów głównie z Wietnamu i Chin, gdzie w hodowlach stosuje się duże ilości środków chemicznych. Według specjalistów taki sposób produkcji budzi poważne wątpliwości dotyczące wpływu na środowisko i zdrowie konsumentów.

Łosoś różowy i keta — tańsza alternatywa nie dla każdego

W sklepach coraz częściej pojawiają się tańsze odmiany łososia, takie jak keta (chum) i łosoś różowy. Zazwyczaj trafiają one do puszek lub są sprzedawane jako mrożone filety. Choć, jak pisze Medonet, poławiane są w sposób odpowiedzialny i nadają się do spożycia, mają mniej tłuszczu i łagodniejszy smak w porównaniu do droższych łososi. Eksperci podkreślają, że te gatunki łatwo przesuszyć podczas przygotowania, a osoby, którym zależy na smaku i wartościach odżywczych, powinny rozważyć zakup łososia wyższej jakości.

Tilapia bez certyfikatu — niska cena, niska wartość

Tilapia należy do najtańszych i najpopularniejszych ryb na świecie. Smak tej ryby jest często określany jako neutralny, a jej mięso ma niewiele kalorii i niską zawartość rtęci. Jednak tilapia, o czym przypomina Medonet, nie jest bogatym źródłem kwasów omega-3, a największe kontrowersje wzbudza sposób jej hodowli. Tilapia pochodząca z Kolumbii, Indonezji czy Tajwanu i posiadająca certyfikat uznanych organizacji uznawana jest za bezpieczną. Natomiast tilapii z Chin lepiej unikać ze względu na problemy środowiskowe i potencjalne ryzyko dla zdrowia.

Ryby, które lepiej omijać — tuńczyk w puszce

Tuńczyk w puszce jest popularnym składnikiem szybkich posiłków, jednak jako drapieżnik gromadzi w mięsie rtęć. To szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży i dzieci. Jak opisuje Medonet, specjaliści zalecają wybieranie produktów z podaną nazwą gatunku, takich jak tuńczyk pasiasty (skipjack), który zawiera mniej rtęci niż tuńczyk żółtopłetwy, oraz zwracanie uwagi na certyfikaty zrównoważonego rybołówstwa.

 

źródło: medonet.pl

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja