Sprzątanie jezior: grochówka nie dojechała... - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama

W minioną sobotę odbyła się akcja zbierania śmieci z wód i brzegów jezior w obrębie gminy Czernichów, która kojarzyć się będzie z pewnym zdarzeniem.

 Zupa się wylała

Kilka tygodni temu cała Polska żyła słodką aferą drogową. Na autostradzie A2 w drodze z Poznania do Warszawy przewróciła się cysterna przewożąca czekoladę. Substancja rozlała się po całej drodze. W Bielsku-Białej przy ul. Krzemionki, w sobotnie przedpołudnie, nie było tak słodko, bowiem rozlała się grochówka z wywróconej przyczepki, co stało się przedmiotem żartów okolicznych mieszkańców. Jak się okazało, była to zupa wieziona do Międzybrodzia - właśnie dla osób biorących udział w akcji sprzątania jezior: Międzybrodzkiego i Żywieckiego.

 Jedzenie nie zając, posprzątali

Sobotnia akcja sprzątana jezior odbyła się inicjatywy Społecznej Straży Rybackiej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Hałcnowa. W niecodziennych działaniach wzięło udział ponad 200 osób. Byli to m.in. strażacy ochotnicy z Międzybrodzia Bialskiego, Międzybrodzia Żywieckiego, Czernichowa, Kobiernic, Porąbki, Czańca, wędkarze oraz płetwonurkowie z żywieckiej szkoły płetwonurków oraz niezrzeszeniu ochotnicy z pobliskich miejscowości. Działania te wspierali również policyjni motorowodniacy. Stróże prawa na policyjnej motorówce, dbali o bezpieczeństwo osób biorących udział w sprzątaniu i zabezpieczali akcję oraz płetwonurków. Po oczyszczeniu dna, wód oraz brzegów jezior zebrano około 10 ton śmieci, które dla pływających mogą stanowić bardzo duże zagrożenie. Akcja odbyła się już po raz trzeci. Zawsze przeprowadzana jest przed wakacjami, po to, aby wszyscy, którzy przyjeżdżają nad jeziora mogli z nich bezpiecznie korzystać. Dodajmy dla porównania, że w 2016 roku zebrano 15 ton odpadów, a rok temu, podobnie jak w bieżącym, 10 ton.

- Udało się rozgonić chmury, pogoda sprzyjała, akcja przebiegała sprawnie i skutecznie. Wszystko było świetnie, poza tym jednym, że grochówka nie dojechała. Ale to już przypadek losowy, zdarza się i organizatorzy nie mają na to wpływu. Ratowaliśmy się kiełbaskami i też było świetnie – powiedział nam Krzysztof Fiołek, dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Czernichowie.

Udostępnij

3
+2
1
Reklama
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę