Ogólniki i przytyki - o RDF w MCK - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Czy wczorajsze spotkanie eksperckie w sprawie planowanych ciepłowni/spalarni odpadów wyjaśniło jakieś wątpliwości?

Spotkanie prowadził zastępca burmistrza Żywca Marek Czul. Antoni Szlagor był również obecny. W roli ekspertów zaprezentowali się na „scenie”: prezes spółki Beskid Żywiec Krzysztof Droń, wiceprezes spółki Beskid Żywiec Jerzy Kliś, ekspert dr inż. Krzysztof Dziedzic z Żywca i Krzysztof Woźniak z Polskiej Akademii Nauk. Z drugiej strony zasiedli mieszkańcy Żywca i okolicy, zapełniając zdecydowaną większość miejsc w MCK.

 O ciepłowni, więc gorąco

To, że atmosfera debaty jest gorąca, podkreślał kilkukrotnie wiceburmistrz Marek Czul. Wzmożone napięcie dało się wyczuć bardzo szybko. Zgromadzeni bardzo szybko, żywiołowo i z niecierpliwością reagowali na pokazywane na początku ogólne prezentacje związane z recyklingiem wołając, że zebrali się w innej, konkretnej sprawie. Przeciągnęło się to na niezbyt miłe powitanie Krzysztofa Woźniaka z PAN, który do Żywca na to spotkanie przyjechał specjalnie z Warszawy. Druga strona sali nie pozostała dłużna. Prowadzący i eksperci serwowali słuchaczom sporą dozę złośliwości i porad na temat savoir vivre`u. Brylował w tym Krzysztof Dziedzic, serwując słuchaczom, często personalnie wskazywanym, wiele ironicznych i sarkastycznych uwag.

 „Protokół rozbieżności”

Eksperci na kilka spornych dotąd kwestii udzielili odpowiedzi. Wiele z nich jednak – stosunek RDF do biomasy, zasobność Beskid Żywiec w RDF, kontrola emisji pozostało bez odpowiedzi lub z reakcją zawierającą się w myśli: „wy macie takie dane, a my inne i już”.

Co więc udało się uściślić? Według szefostwa spółki Beskid Żywiec logika biznesowa i strategiczna nakazuje najpierw upewnić się, że ciepłownie mogą powstać i znaleźć na nie środki, a dopiero potem budować sieć ciepłowniczą, która jest prostsza.

Eksperci nie posiadają dokładnych wyliczeń czy i w jakim stopniu ciepłownie wpłyną na środowisko, ale nie wątpią, że pozytywnie.

- To nie jest etap oceny efektu ekologicznego. Ale na pytanie o wpływ na środowisko. Odpowiedź jest jedna – dobry – mówił Jerzy Kliś.

 Wieprz jednak nie?

Padło pytanie o to, dlaczego władze Żywca mówią o dwóch ciepłowniach, w Sporyszu i na Kabatach, podczas gdy Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach prowadzi postępowanie jeszcze dla inwestycji w Wieprzu.

- Początkowo planowaliśmy budować taką ciepłownię w Wieprzu, z uwagi na zlokalizowaną tam strefę ekonomiczną. Okazało się, że zakład z okolicy Wieprza, Żywiec Zdrój i inne, nie są zainteresowane naszą propozycją. Zrezygnowaliśmy z tej koncepcji. Postępowanie w RDOŚ jest jednak prowadzone nadal, aby nikt nam nie zarzucił, że porzucamy coś w połowie drogi, płacą c komuś za opracowanie – odpowiadał znów wiceprezes Beskid Żywiec.

 Znów RODO po żywiecku

O tym, że Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych można w przeróżnych okolicznościach używać, żywczanie mogli się już przekonać w związku z trybem prac Rady Miejskiej. Przepis ten, w ciekawym kontekście, pojawił się i wczoraj. Jerzy Kliś naciskany był aby powiedzieć, jakie firmy wyraziły jak dotąd zainteresowanie ciepłem z nowych instalacji.

- Nie mogę powiedzieć, bo istnieje coś, co się nazywa RODO – ripostował Jerzy Kliś ucinając temat.

Zaraz potem głos zabierała następna osoba z sali.

- Niech się pan przedstawi – poprosił Marek Czul.

- RODO… - wzniosły się głośne i chóralne zawołania zebranych.

Lanie wody puentą

Według inicjatorów przedsięwzięcia nowe ciepłownie mają być receptą zarówno na problem ogrzewania pomieszczeń jak i, albo przede wszystkim, na kwestię śmieci. Odnośnie tego drugiego Unia Europejska coraz bardziej stawia na recykling i spadek wytwarzania, niż na spalanie. W związku z tym znamienną stała się sytuacja ze spotkania w MCK, kiedy to prezes Beskid Żywiec Krzysztof Droń na oczach zebranych wziął opakowaną w folię zgrzewkę półlitrowych wód mineralnych w plastikowych butelkach i każdemu z ekspertów podał po buteleczce potencjalnego RDF.

Udostępnij

12
+8
4
Reklama
Reklama
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę