Młody bohater - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Na razie działa w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej w Ustroniu Centrum, ale marzy o byciu ratownikiem Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dominik Greń z Hermanic, który od września rozpocznie naukę w siódmej klasie, nie zawahał się ani chwili, kiedy zobaczył nieprzytomnego mężczyznę leżącego na chodniku.

Młody bohater

Powróćmy jeszcze na chwilę do tego, co stało się w październiku ubiegłego roku…

Mieszkam z rodzicami w Ustroniu Hermanicach. Wracając z roweru, zobaczyłem leżącego mężczyznę na ulicy Osiedlowej. Od razu podjechałem do niego, sprawdziłem czynności życiowe i zawołałem po pana Jacka z okolicy. Zadzwoniliśmy po pogotowie i jednocześnie rozpoczęliśmy reanimację. Ratowaliśmy tego mężczyznę aż do przyjazdu karetki, co nastąpiło dość szybko.

Posługujesz się bardzo specjalistycznym słownictwem: „czynności życiowe”, „reanimacja”. Gdzie się tego nauczyłeś?

Od półtora roku należę do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Ustroniu Centrum. Podczas jednych zajęć uczyliśmy się udzielania pierwszej pomocy. Na różnych festynach są fantomy, wtedy warto podejść do ratowników i zapytać, czy można spróbować takiej reanimacji na sucho. To nie jest straszne, a taka wiedza praktyczna może się potem przydać.

O twoim zaangażowaniu zrobiło się głośno dopiero przy okazji zakończenia roku szkolnego w Szkole Podstawowej nr 2 w Ustroniu, do której uczęszczasz. Zostałeś nagrodzony, pojawiły się media. Pod koniec lipca gratulowali ci wojewoda śląski Marek Wójcik oraz starosta cieszyńska Janina Żagan. Czy czujesz się bohaterem?

Tylko trochę, bo przecież tak naprawdę zrobiłem to, co do mnie należało, czego się na nauczyłem.

Należysz do straży pożarnej, ale z tego, co się orientuję, marzysz o byciu ratownikiem Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Skąd zainteresowanie Tatrami?

Chociaż nigdy jeszcze w Tatrach nie byłem, to są to fajne góry, bardzo widokowe i jest tam pełno skał. A ja bardzo lubię się wspinać. Na przykład w Ustroniu albo Wiśle. Jeździmy razem z kolegą, który mnie do tego zachęcił; mamy uprząż, linę, zachowujemy bezpieczeństwo.

Rodzice się nie boją?

Trochę tak, ale to moja pasja, oprócz jeżdżenia na rowerze.

Co stanowi największą trudność przy udzielaniu pierwszej pomocy?

Odwaga podejścia do człowieka potrzebującego natychmiastowej pomocy i sprawdzenie mu czynności życiowych. A potem już wszystko jakoś idzie. Po raz pierwszy uczestniczyłem w ratowaniu życia i w przyszłości powinno być mi łatwiej.

Dominik Greń lubi jeździć na rowerze. Drugą jego pasją jest wspinaczka.

Od półtora roku należy do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Ustroniu Centrum. Na zdjęciu z bratem Bartkiem.

 

źródło: powiat.cieszyn.pl

Udostępnij

0
0
0
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę