Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Beskidy 112
  • Felietony
15.12.2025 16:23
Autor: RED.
Kategoria: Zdrowie

Nowe wytyczne w leczeniu wysokiego cholesterolu

Wysoki poziom cholesterolu to problem, który dotyka aż 60 proc. Polaków. Każdego dnia z jego powodu umiera nawet 50 osób. Jednak nadzieję na poprawę sytuacji przynoszą nowe wytyczne dotyczące diagnozowania i leczenia zaburzeń lipidowych. Ogłoszono je podczas XV Jubileuszowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego. Prof. dr hab. n. med. Maciej Banach, szef towarzystwa, w rozmowie z Medonetem wyjaśnia, jakie zmiany czekają pacjentów i kiedy zaczną obowiązywać.

Nowe podejście do pacjenta: interdyscyplinarność kluczem do sukcesu

— W walce z zaburzeniami lipidowymi stawiamy na interdyscyplinarność — podkreśla prof. Banach. Jak wyjaśnia, zaburzenia lipidowe to problem, z którym spotykają się lekarze różnych specjalizacji: neurolodzy, chirurdzy naczyniowi, onkolodzy czy hepatolodzy.

Neurolodzy muszą zmierzyć się z ryzykiem udarów niedokrwiennych, które są związane z nieprawidłowym poziomem lipidów. Chirurdzy naczyniowi z kolei walczą z miażdżycą, która w Polsce prowadzi do jednej z najwyższych w Europie liczby amputacji kończyn. — Intensywnie współpracujemy z tymi specjalistami, aby skutecznie diagnozować i leczyć chorobę tętnic obwodowych oraz zapobiegać jej powikłaniom — tłumaczy ekspert.

Onkolodzy również muszą zwracać uwagę na cholesterol. — Nawet jeśli nowotwór zostanie wcześnie wykryty i skutecznie leczony, pacjenci często umierają z powodu zawałów serca czy udarów, ponieważ czynniki ryzyka, takie jak zaburzenia lipidowe, bywają zaniedbywane — zauważa prof. Banach.

Ważną rolę odgrywają także hepatolodzy. — Statyny, stosowane u pacjentów z chorobami wątroby, wydłużają życie i zmniejszają ryzyko raka wątroby oraz zgonu nawet o 50 proc. — podkreśla specjalista, dementując jednocześnie mity o rzekomej szkodliwości tych leków dla wątroby.

Dieta portfolio i liczba kroków: nowe podejście do leczenia niefarmakologicznego

Nowe wytyczne kładą również nacisk na niefarmakologiczne metody obniżania cholesterolu. — Numerem jeden wśród diet jest dieta portfolio, która nie tylko zmniejsza ilość tłuszczów, ale także poprawia ich jakość, szczególnie pod kątem tłuszczów wielonienasyconych — mówi prof. Banach.

Eksperci wprowadzają także nową miarę aktywności fizycznej — liczbę kroków. — Im więcej kroków wykonujesz, tym lepiej dla twojego układu sercowo-naczyniowego. Ruch pomaga obniżyć masę ciała, co w efekcie redukuje poziom cholesterolu — wyjaśnia ekspert.

Nowoczesne terapie: leczenie skojarzone na pierwszym miejscu

W przypadku pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym, nowe wytyczne promują natychmiastowe leczenie skojarzone. — Stosujemy połączenie statyn z ezetymibem w jednej tabletce, a jeśli to nie wystarczy, dodajemy inhibitory PCSK9. Badania pokazują, że taka potrójna terapia może zmniejszyć ryzyko zawału serca nawet o 36 proc. — podkreśla prof. Banach.

W diagnostyce zaburzeń lipidowych również szykują się zmiany. — Planujemy uprościć profil lipidowy, usuwając z niego HDL i cholesterol całkowity, które nie wnoszą istotnych informacji diagnostycznych — wyjaśnia ekspert.

Zamiast tego lekarze będą skupiać się na trzech kluczowych markerach: LDL (tzw. złym cholesterolu), nie-HDL (określającym całą masę cząsteczek miażdżycowych) oraz apolipoproteinie B, która precyzyjnie przewiduje ryzyko sercowo-naczyniowe. Dodatkowo wprowadzony zostanie wskaźnik remnantów cholesterolu, które mogą inicjować proces miażdżycowy, nawet przy prawidłowym poziomie LDL.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Nowe wytyczne, ogłoszone w grudniu, zostaną spisane i opublikowane w ciągu maksymalnie dwóch miesięcy. — To będzie obszerny dokument liczący około 200 stron, ale powstanie też wersja skrócona z najważniejszymi rekomendacjami — zapowiada prof. Banach.

 

źródło: medonet.pl

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja