Po wielu latach oczekiwania polski rząd przyjął pierwszy w historii Krajowy Program Działań wobec Chorób Otępiennych.

Pierwszy taki program w Polsce

Dokument, który ma obowiązywać do 2030 r., nie jest tylko kolejną strategią — to sygnał, że państwo zaczyna traktować choroby otępienne jak jedno z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych naszych czasów. Do tej pory system przypominał rozsypane puzzle: pojedyncze inicjatywy, brak koordynacji, opiekunowie pozostawieni sami sobie. Teraz po raz pierwszy powstał plan, który te elementy układa.

Program jest odpowiedzią na wieloletnie zaniedbania. WHO już w 2017 r. wzywała kraje świata do stworzenia własnych strategii dotyczących demencji. Większość Europy taki dokument ma od dawna — Polska była wyjątkiem. A skala problemu tylko rośnie. Już dziś w Polsce żyje ponad pół miliona osób z otępieniem, a liczby te są prawdopodobnie niedoszacowane. Nic więc dziwnego, że organizacje pacjenckie nazywają przyjęcie programu momentem przełomowym. Jak mówi Edyta Ekwińska z Alzheimer Polska, „to dokument, który nadaje tej chorobie wreszcie rangę. Ta ogromna grupa pacjentów wymaga indywidualnego podejścia, tak jak ma to miejsce w innych krajach”.

Eksperci podkreślają, że dokument to dopiero ramy — początek pracy. Nie ma w nim gotowych rozwiązań na każdy problem, ale wyznacza kierunki, w których system powinien iść. Kluczowe miejsce zajmuje wczesna diagnostyka, dziś w Polsce dramatycznie niewydolna. Prof. Halina Sienkiewicz‑Jarosz tłumaczy, że choroba Alzheimera rozwija się latami, a szybkie rozpoznanie pozwala pacjentowi i rodzinie przygotować się do zmian, zaplanować przyszłość i włączyć leczenie. Jednocześnie przyznaje, że świadomość społeczna jest wciąż niska — wielu pacjentów słyszy od bliskich czy lekarza, że „w starszym wieku ma się prawo zapominać”. I do specjalisty trafiają dopiero wtedy, gdy można zrobić niewiele.

Program dotyka również tematu stygmatyzacji, wciąż silnie obecnej wokół otępień. Edukacja — zarówno społeczna, jak i skierowana do lekarzy, nauczycieli czy pracowników pomocy społecznej — ma temu przeciwdziałać. To szczególnie ważne, bo demencja nadal bywa mylona z „naturalną starością”, a rodziny wstydzą się prosić o pomoc. Zmiana podejścia jest jednym z głównych celów programu.

Jednocześnie organizacje pacjenckie podkreślają, że dokument nie jest zamkniętym katalogiem działań. W konsultacjach Alzheimer Polska zabiegała o włączenie istniejących form wsparcia — domów dziennej opieki, środowiskowych domów samopomocy — oraz o uznanie roli organizacji pozarządowych jako partnerów w realizacji programu. Jak mówi Edyta Ekwińska, wiele rozwiązań jest już sprawdzonych w innych krajach, dlatego „nie ma sensu wyważać otwartych drzwi”. Organizacje chcą współtworzyć zmiany i pomagać instytucjom, które dopiero zaczynają mierzyć się z tematem.

 

źródło: medonet.pl

Udostępnij

0
0
0