Nowy wirus po raz pierwszy wykryty u człowieka - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wirus CMNV, dotychczas znany wyłącznie jako zagrożenie dla organizmów wodnych, po raz pierwszy został wykryty u ludzi. Przypadki zakażenia powiązano w Chinach z poważnym schorzeniem oczu, które w skrajnych przypadkach może prowadzić do utraty wzroku. Wirusolog dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski wyjaśnia w Medonecie, co to oznacza dla Europy i czy powinniśmy się obawiać nowego zagrożenia.

Nowy wirus po raz pierwszy wykryty u człowieka

CMNV od lat obecny w środowisku wodnym

Wirus CMNV (covert mortality nodavirus) od dawna występuje w środowisku wodnym, gdzie zakaża ryby, krewetki oraz inne morskie bezkręgowce. Jak podkreśla dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski, naukowcy przez lata byli przekonani, że wirus ten nie jest w stanie przekroczyć bariery gatunkowej i dotknąć ludzi. Biolodzy morscy doskonale znali jego obecność wśród wodnych gatunków, a świat ludzi wydawał się dla niego niedostępny.

Sytuacja zmieniła się wraz z najnowszymi doniesieniami z Chin, gdzie po raz pierwszy potwierdzono obecność CMNV u pacjentów z charakterystycznymi objawami okulistycznymi. Szczegółowe badania wykazały obecność cząstek wirusa w materiałach pobranych z oka chorych.

Wirus przekroczył barierę gatunkową

Dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski w rozmowie z Medonetem tłumaczy, że wirus CMNV może przełamać barierę gatunkową i wywołać zakażenie u osób podatnych. Zaznacza jednak, że kluczowe znaczenie ma tu podatność organizmu, ponieważ wirus nie zachowuje się jak typowe patogeny ludzkie. Ekspert uspokaja, że nie oznacza to natychmiastowego zagrożenia dla wszystkich — obecnie wirus występuje głównie w Azji, Afryce i obu Amerykach, a w Europie pojawia się jedynie sporadycznie, głównie na południu kontynentu.

Ryzyko dla przeciętnego Europejczyka pozostaje bardzo niskie. Dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski wyjaśnia, że nie należy obawiać się spożywania owoców morza, gdyż w Europie są one niemal zawsze poddawane obróbce termicznej, która skutecznie dezaktywuje wirusa.

Objawy zakażenia i grupy ryzyka

Pacjenci zakażeni wirusem CMNV najczęściej doświadczają objawów ze strony narządu wzroku. Chodzi przede wszystkim o przewlekłe wirusowe zapalenie błony naczyniowej oka z nadciśnieniem tętniczym, które może prowadzić do poważnych, trwałych uszkodzeń. Ekspert podkreśla, że największym zagrożeniem jest podwyższone ciśnienie śródgałkowe, mogące uszkadzać nerw wzrokowy, a w skrajnych przypadkach prowadzić do nieodwracalnej utraty widzenia. W przypadku zakażenia CMNV stosuje się obecnie wyłącznie leczenie objawowe, polegające na łagodzeniu stanu zapalnego i obniżaniu ciśnienia w oku.

Do grupy najbardziej narażonej na zakażenie należą osoby spożywające duże ilości surowych owoców morza oraz te, które przygotowują je ręcznie bez odpowiedniej ochrony. To właśnie kontakt z surowymi organizmami wodnymi oraz ich spożycie bez obróbki termicznej pojawiają się najczęściej w historiach zakażonych pacjentów.

Jak ograniczyć ryzyko zakażenia?

Zdaniem prof. Dzieciątkowskiego, metody profilaktyki są bardzo proste i sprowadzają się do dwóch podstawowych zasad: unikania spożywania surowych owoców morza oraz stosowania ochrony podczas ich przygotowywania. Ekspert podkreśla, że dla większości Europejczyków wirus CMNV pozostaje przede wszystkim ciekawostką naukową i sygnałem ostrzegawczym dla środowiska naukowego, a nie realnym zagrożeniem dnia codziennego.

Transmisja wirusa między ludźmi

Jednym z najczęściej pojawiających się pytań jest to, czy wirus CMNV może przenosić się z człowieka na człowieka. Dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski uspokaja, że obecnie nie ma potwierdzonych przypadków takiej transmisji i ocenia, że można ją wykluczyć z około 97-procentowym prawdopodobieństwem. Wirus nie rozprzestrzenia się więc w sposób charakterystyczny dla patogenów znanych z ostatnich pandemii.

CMNV a COVID-19 — istotne różnice

Pojawienie się nowego wirusa w Chinach nieuchronnie budzi skojarzenia z pandemią COVID-19. Jednak, jak podkreśla ekspert, mechanizm zakażenia oraz skala zagrożenia są w tym przypadku zupełnie inne. Wirus CMNV nie wywołuje infekcji ogólnoustrojowej i ogranicza się niemal wyłącznie do narządu wzroku. Droga transmisji także jest zupełnie inna — to przede wszystkim droga pokarmowa lub bezpośredni kontakt, a nie droga oddechowa. Prof. Dzieciątkowski zaznacza, że nie ma możliwości przenoszenia się wirusa przez drogi oddechowe.

 

 

źródło: medonet.pl

Udostępnij

0
0
0
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę