Lekarzy brakuje. Największym problemem jest jednak to, gdzie pracują - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Beskidy TV

  • Debata wyborcza kandydatek na burmistrza Żywca
  • ZAKOŃCZENIE LATA 2018 - WYWIAD Z SONBIRD
  • RAFAŁ BRYNDAL ROZMOWA
  • TAK JAK TERAZ ROZMOWA
  • SMOLIK KEV FOX ROZMOWA
  • SŁAWOMIR ROZMOWA
  • MACIEJ MALEŃCZUK ROZMOWA
  • IKSY ROZMOWA
  • Ć M A ROZMOWA
  • Zapowiedź Beskidy Music Festival

W Polsce problem braku lekarzy przestał dotyczyć wyłącznie pojedynczych placówek, a stał się zjawiskiem o wyraźnie zróżnicowanym charakterze regionalnym. Takie wnioski płyną z raportu przygotowanego przez Think Tank #SGH dla ochrony zdrowia. Dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek, profesor Szkoły Głównej Handlowej i współautorka opracowania, w rozmowie z Medonetem podkreśla, że analiza objęła wiele etapów i pozwoliła spojrzeć na dostępność lekarzy z różnych punktów widzenia.

Lekarzy brakuje. Największym problemem jest jednak to, gdzie pracują

Wyzwania, z jakimi mierzy się polska służba zdrowia, nie sprowadzają się już do prostego zagadnienia, czy liczba lekarzy jest wystarczająca. Coraz większego znaczenia nabierają kwestie związane z rozmieszczeniem kadry, deficytem określonych specjalistów oraz dopasowaniem dostępności do potrzeb mieszkańców poszczególnych województw.

Raport zatytułowany "Braki kadry lekarskiej — strategia działań w różnych horyzontach czasowych", opracowany przez Think Tank #SGH, wskazuje, że niedostatek lekarzy w Polsce ma obecnie charakter systemowy.

Choć problem dotyczy całego kraju, jego natężenie jest bardzo nierównomierne w zależności od regionu. Oznacza to, że w niektórych miejscach dostęp do lekarzy jest stosunkowo dobry, podczas gdy w innych szpitale i przychodnie borykają się z poważnymi trudnościami kadrowymi.

Zwiększanie liczby studentów medycyny nie rozwiąże wszystkiego

W ostatnich latach jednym z głównych sposobów radzenia sobie z brakami kadrowymi było zwiększanie liczby miejsc na studiach lekarskich. Jednak efekty takich działań są widoczne dopiero po dłuższym czasie.

Według raportu SGH, konieczne jest podejście bardziej złożone do kwestii polityki kadrowej. Oprócz liczby absolwentów istotne są także wybór specjalizacji, miejsce zatrudnienia, warunki pracy oraz zdolność regionów do przyciągania i utrzymania lekarzy.

Rozmieszczenie lekarzy w kraju staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla systemu ochrony zdrowia. Przeniesienie lekarza z jednego województwa do drugiego nie jest łatwe, ponieważ o wyborze miejsca pracy decydują takie czynniki jak poziom zarobków, warunki zatrudnienia, możliwości rozwoju, dostęp do nowoczesnego sprzętu oraz sytuacja osobista.

W rezultacie nawet wzrost ogólnej liczby lekarzy nie zawsze przekłada się na poprawę dostępności usług medycznych tam, gdzie są one najbardziej potrzebne.

Źródło problemu tkwi w regionach

Duże różnice pomiędzy poszczególnymi częściami kraju sprawiają, że nie można polegać wyłącznie na ogólnopolskich średnich.

Nawet jeśli w skali kraju liczba lekarzy się zwiększa, nie oznacza to automatycznie poprawy sytuacji w każdym powiecie. Zdarza się, że specjaliści są obecni w dużych miastach, podczas gdy mniejsze miejscowości pozostają bez odpowiedniej obsady.

Z tego powodu, jak podkreślają autorzy raportu, działania państwa muszą być dostosowane do lokalnych potrzeb. Kluczowe staje się monitorowanie liczby lekarzy według specjalizacji i miejsca pracy oraz zestawianie tych danych z rzeczywistym zapotrzebowaniem zdrowotnym mieszkańców.

Odpowiedzialność za rozwiązywanie problemów kadrowych powinna spoczywać nie tylko na administracji centralnej, ale także na samorządach i lokalnych podmiotach leczniczych.

— Przeprowadziliśmy kilkuetapowe badanie, pozwalające na ocenę sytuacji w zakresie dostępności kadry z różnych perspektyw i z wykorzystaniem różnych danych — wyjaśnia w rozmowie z Medonetem dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek, prof. SGH. — Cenna jest perspektywa ponad 180 menedżerów placówek medycznych, którzy wskazują na realne problemy wynikające z braku możliwości obsadzenia oddziałów czy poradni. Badanie to uzupełniliśmy oceną kolejek do różnych poradni — bo z perspektywy pacjentów to właśnie trudność w dostępie do specjalisty jest najbardziej odczuwalnym symptomem braków kadrowych. Oceniając popyt i podaż, stworzyliśmy regionalną diagnozę sytuacji w różnych województwach, wskazując priorytetowe kierunki koniecznych interwencji — dodaje.

 

źródło: medonet.pl

0
0
0
Reklama
Fundacja Pomocy Dzieciom w Żywcu
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę