Dla ochrony klimatu, mgła jest najważniejsza - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wszystko zaczyna się od mgły. Jak lokalnie ratować klimat?

Las klimatyczny

Choć w skali globalnej mówi się o wielkich zmianach klimatycznych, klucz do ratunku może kryć się w zjawisku tak ulotnym jak mgła. To właśnie ona, a nie tylko wielkie zbiorniki retencyjne, decyduje o zdrowiu naszych ekosystemów, obfitości plonów i komforcie życia w upalne dni.

Mgła – więcej niż zjawisko pogodowe
Mgła to nie tylko kropelki wody zawieszone w powietrzu, ale aktywny uczestnik obiegu materii. Rośliny nie tylko ją absorbują, ale i same współtworzą, wyrzucając wilgoć w powietrze dzięki energii słońca. Co istotne dla mieszkańców miast i alergików, mgła pełni funkcję naturalnego filtra – to właśnie w niej sklejają się pyły, pyłki i inne szkodliwe zanieczyszczenia.

Pułapka „eksperckich” symulacji
Często w modelach komputerowych mgła jest pomijana jako zbyt ulotna, co prowadzi do błędnych wniosków projektowych. Skutkiem takiego podejścia jest przekonanie, że wycinanie drzew zapobiega „ucieczce” wody z gruntu. Tymczasem rzeczywistość jest odwrotna – to rośliny, takie jak kosaćce, pałki wodne czy mchy torfowców, pompują wodę do atmosfery z powierzchni wielokrotnie większej niż lustro wody. Torfowiska, mimo że niszczone na masową skalę, są w stanie wchłonąć ponad 300% wody, skutecznie konkurując z jeziorami.

Betonowe pustynie i skanalizowane góry
Współczesna inżynieria często zamiast pomagać, szkodzi. Sztuczne zbiorniki i zapory, choć bywają niezbędne, skracają obieg wody i osuszają okolicę, zamiast sprzyjać tworzeniu się mgieł. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w miastach, które stają się „kominami ciepła” przez agresywną zabudowę i systemy odwadniające.

Smutnym przykładem inżynierskiego entuzjazmu jest masyw Pilska w Beskidzie Żywieckim – prawdopodobnie jedyny skanalizowany masyw górski w Europie na terenach chronionych.

Lokalny obieg – nasza szansa
Zasada jest prosta: im więcej razy woda przeleci przez rośliny, wyparuje i ponownie się skropli w postaci mgły czy rosy, tym klimat staje się łagodniejszy i lepszy dla wszystkiego, co żyje. Woda na ziemi się nie zużywa, ona jedynie odpływa do mórz i staje się słona, tracąc swoją życiodajną moc dla lądu.

Jeśli chcemy uniknąć suszy i cieszyć się letnim chłodem, musimy przestać walczyć z deszczówką i pozwolić jej stawać się mgłą tuż pod naszym nosem.

źródło: https://www.youtube.com/@PiotrTopi%C5%84ski.

 

stopka wfosigw

Udostępnij

0
0
0
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę