To już 50 lat! Piękny górski jubileusz - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Prowadzić przez pół wieku jeden obiekt i to tak wyjątkowy? Okazja do świętowania na Hali Lipowskiej była, jak na Beskidy, wyjątkowa.

 Organizacje PTTK, ludowi muzycy, a przede wszystkim rodzina, znajomi i sympatycy przybyli wczoraj na Halę Lipowską, aby uczcić wielki jubileusz. Minęło 50 lat, od kiedy to schronisko prowadzą Państwo Gowin. Tak, placówka PTTK na Lipowskiej szczyci się najdłuższym w Polsce stażem działających w nim gospodarzy. W sobotę w centrum uwagi znalazła się nestorka rodu, pani Maria Gowin.

Szmat czasu

Pani Maria prowadzi schronisko od 1969 roku. Oczywiście nie sama. Do 1999 roku w pracy pomagał jej mąż Zbigniew, legenda Beskidów, wieloletni ratownik GOPR, człowiek gór. Po jego śmierci, z pomocą gospodyni przyszły córki z własnymi rodzinami. Dzisiaj pomagają jej dorosłe już wnuki. Gospodyni obiektu PTTK na Hali Lipowskiej Maria Gowin, dla przyjaciół i stałych bywalców znana jest jako „Helenka” lub „Miki”. Półwiecze jej „gazdowania” to oczywiście szmat czasu. Czy warto było? Zdecydowanie warto, według pani Marii, choć trudno to zawrzeć w kilku myślach i kilku słowach. Jak się zaczęło?

- Zwyczajnie. Była możliwość, weszliśmy w to z mężem i stało się schronisko naszym sposobem na życie. Wcześniej byłam nauczycielką nauczania początkowego, ale zmieniając zawód, nie żałowałam. To naprawdę kawał życia – mówi pani Helenka w rozmowie z nasza redakcją.

Zaczynając w PRL-u przeżyli w schronisku dwie epoki polityczne i gospodarcze, a pomiędzy nimi czas przemian.

- Polityki nie odczuwaliśmy. Ale ekonomicznie? Na pewno za tzw. PRL-u schroniska były ważnymi punktami życia. Było więcej turystów, zwłaszcza zorganizowanych. Po przemianach gospodarczych spadek ruchu był bardzo zauważalny, ale nie miało to ścisłego przełożenia na dochodowość – wyjaśnia jubilatka.

Czy miewali jakiś ciekawych, znanych gości?

- Oczywiście, że przez tyle lat się ich wielu pojawiło. Za poprzedniej epoki był jeden dygnitarz, nazwiska dokładnie nie pamiętam, a nie chcę podać złego. Dzwonili kilka razy, czy pamiętam że będzie? Zapytałam, czy mam przygotować czerwony dywan, bo nie wiem? Nic nie odpowiedzieli. Przybył z obstawą, kabury i pistolety za pasami, dwa sąsiednie pokoje przeznaczone dla ochrony. Ale bardzo fajny facet, miło było. Był kilka dni, chodził po górach jeździł na nartach, żona odpoczywała na miejscu. Później? Był Wojciech Olejniczak, już jako europoseł. Pytał, czy jedzenie będzie nadające się do konsumpcji? No jak to nie? Oczywiście. Potem jeszcze kilka razy przyjechali z Węgierskiej Górki na skuterach. Był też Przemysław Gosiewski. Jakieś 3 razy zimą. Wywozili go na skuterach. Uprawiał sport, biegał na nartach, było miło – wspomina gospodyni schroniska.

Bywały też dzikie zwierzęta. Pewnego razu doszło do dosyć zabawnej i na szczęście niegroźnej w skutkach pomyłki.

- Mieliśmy kilka zaprzyjaźnionych. Ale był też jeden niekoniecznie przyjaciel. W czasie, kiedy mieliśmy też psa wilczura z gęstym i długim włosiem. Znajomi turyści do nas szli w zimie. Jak przyszli, mówili, że mijał ich ten nasz pies. Wołali na niego, ale na nich nie zareagował. A nasz wilczur leżał na schodach – opowiada pani Helenka.

Działają z sukcesami

Jak już pisaliśmy, dziś schroniskiem w głównym stopniu zajmuje się wnuk pani Marii, jego menedżer Jakub Szupieńko. Z sukcesami, gdyż przede wszystkim Schronisko na Hali Lipowskiej często zajmuje wysokie miejsca w rankingach pisma turystycznego „m.n.p.”. Obok tradycyjnej turystyki organizowane są tam liczne imprezy, a ostatnio nawet śluby.

 

Udostępnij

9
+9
0
Reklama
Reklama
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę