Biedroń: miasto musi być seksi - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama

Podczas pobytu w naszym regionie zapytaliśmy Roberta Biedronia o niektóre zagadnienia, związane z funkcjonowaniem samorządów i życiem lokalnych społeczności.

Michał Cichy: - Co Pana przywiało do Żywca?

Robert Biedroń: - Ciekawość. Chciałem zobaczyć, jak się żyje w Żywcu przez chęć porównania północy i południa. To też chęć rozmowy z mieszkańcami, chęć dialogu, posłuchania jak im się żyje. Myślę, że w dzisiejszych czasach jest bardzo wiele osób, dla których obecna polityka to nie to, o czym marzą. Uważam, że inne wartości są możliwe. Uwielbiam się spotykać z ludźmi żeby zobaczyć, że nie jestem sam, że marzycieli jest więcej. W Boże Ciało powinniśmy odpoczywać, a ja jechałem do Żywca, aby rozmawiać z ludźmi, bo to największy „energizer”. Czułem energię od tych ludzi, mam nadzieję, że oni ode mnie też.

MC.: - Nie było na spotkaniu w Żywcu nikogo z miejscowych samorządowców.

RB: - Myślę, że to przypadek. W innych miastach bywają samorządowcy. Szkoda, ja chętnie spotykam się z koleżankami i kolegami, chętnie się uczę od nich. Burmistrz Żywca na pewno ma duże doświadczenie, czegoś bym się dowiedział. Ale przyjadę tu jeszcze kiedyś, może się spotkam z burmistrzem.

MC: - Jak w Słupsku udaje się realizować budżet obywatelski, którego w Żywcu nie ma?

RB: - Trzeba pokazywać, że to nie jest fikcja, że jest łatwe, że to działa. Pokazywać, że budżet partycypacyjny zmienia moje miasto. Sprawia, że np. wymarzony plac zabaw, którego nie mogło być przez ileś lat, nagle powstaje. Że można zorganizować festiwal. Dziewczynki w Słupsku do mnie pisały przez wiele lat, abym zaprosił Dawida Kwiatkowskiego, aż w końcu same napisały projekt i przyjechał. Kim jest burmistrz, żeby wiedzieć najlepiej? To mieszkańcy najlepiej wiedzą, czego im potrzeba. Ważne, aby mogli współdecydować. To jest ciężkie w Polsce, bo nie jesteśmy społeczeństwem uczestniczącym. Myślę, że obowiązkiem samorządowców jest pokazywać, jak to działa. Robić spotkania i akcje informacyjne. Nie unikać dyskusji. Wystawić czerwoną sofę na Rynku w Żywcu i mówić ludziom o budżecie obywatelskim.

MC: - W wielu gminach wójtowie sprawują swoją funkcję wiele kadencji, czy może przez to tracą motywację?

RB: - To rzeczywistość w całej Polsce. Można na nich narzekać, ale można też pokazywać alternatywę. Ja stoję po tej drugiej stronie. Specjalnie jeżdżę w niektóre miejsca, by pokazać, że można inaczej, że można walczyć ze stagnacją, z którą boryka się wiele gmin. Bywają przez to problemy. Jeden z samorządowców skarżył się, że jego pytali mieszkańcy, kiedy i on – jak ja – przesiądzie się z samochodu na rower. Budżet obywatelski, sofa na rynku, budżet wywieszony w ratuszu na ścianie w sposób obrazkowy, to działania, które nic nie kosztują a pokazują, że działamy w sposób transparentny.

MC: - Jak wyciąga się miasto z marazmu?

RB: - 0dziedziczyłem piąte wśród najbardziej zadłużonych miast w Polsce. Mówiąc kolokwialnie myślę, że miasto musi być seksi. Jak ludzie czują dumę z miasta, czują że miasto jest fajne, to chcą w nim mieszkać. Niekoniecznie nie płacić wyższych podatków, niekoniecznie nie płacić za bilet do kina czy na komunikację miejską. Ludzie chcą mieszkać w Londynie, choć nie jest tam tanio. Ale czują, że tam się fajnie mieszka. Miasto musi być fajne. Dlatego jestem dumny, że Słupsk jest drugim najbardziej szczęśliwym miastem w Polsce. Być może to przypadek, bo ludzie mylą często Słupsk z Sopotem...

 

Udostępnij

11
+10
1
Reklama
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę